Skoro tlenoterapia hiperbaryczna (HBOT) potrafi realnie wspierać proces zdrowienia i pomogła już tak wielu pacjentom, dlaczego wciąż jest tak rzadko wykorzystywana? Można by oczekiwać, że lekarze i terapeuci będą po nią sięgać częściej albo przynajmniej kierować do niej swoich pacjentów. Tymczasem jest odwrotnie — większość placówek jej nie stosuje, a znaczna część pacjentów nigdy nawet o niej nie słyszała.
Przyczyn tego stanu rzeczy jest kilka. Warto się im przyjrzeć uczciwie, bo dopiero wtedy widać, że problemem nie jest sama metoda, lecz sposób, w jaki się o niej mówi i myśli.
1. Mity, uproszczenia i nieporozumienia
Wokół HBOT narosło sporo błędnych przekonań. Dwa powracają najczęściej.
„Tlen jest niebezpieczny.” To prawda, że tlen podawany w nadmiarze może być toksyczny — zjawisko toksyczności tlenowej jest realne i dobrze opisane. Istnieją jednak jasne ramy określające, jaką dawkę tlenu można podać bezpiecznie, a od którego momentu zaczyna się ryzyko. W praktyce zdecydowana większość sesji hiperbarycznych mieści się bezpiecznie w tych granicach. Tam, gdzie protokół zbliża się do wartości granicznych, ryzyko łatwo ograniczyć — wystarczy wprowadzić krótkie, kilkuminutowe przerwy, podczas których pacjent w komorze oddycha zwykłym powietrzem zamiast tlenem. To prosty zabieg, który znacząco obniża prawdopodobieństwo działań niepożądanych. Innymi słowy: tlen może być niebezpieczny, ale sposób, w jaki stosuje się go w terapii hiperbarycznej, jest zwykle bardzo bezpieczny.
„HBOT nasila stres oksydacyjny.” To kolejna obawa — skoro stres oksydacyjny bywa łączony z rozwojem wielu chorób przewlekłych, jak można stosować terapię opartą na tlenie u osób, których organizm jest już „przeciążony” utlenianiem? Odpowiedź kryje się w sposobie prowadzenia terapii: zaczynając od niskich parametrów i stopniowo je zwiększając. Badania nad łącznym efektem oksydacyjnym HBOT wskazują na zjawisko przeciwne do intuicyjnego. Krótkotrwale pojawia się bodziec oksydacyjny, ale w dłuższej perspektywie organizm odpowiada wzmocnieniem własnych mechanizmów antyoksydacyjnych — obserwuje się m.in. wzrost aktywności katalazy, dysmutazy ponadtlenkowej czy poziomu zredukowanego glutationu. Kontrolowany, stopniowo dawkowany bodziec nie „przeciąża” pacjenta, lecz może zwiększać odporność jego naturalnych systemów obronnych. Kluczem jest tu rozsądny protokół, dobrany indywidualnie.
„Za mało badań.” Owszem — nie ma jeszcze mocnych dowodów dla każdego możliwego zastosowania HBOT. Ale twierdzenie, że badań brakuje w ogóle, jest po prostu nieaktualne. Liczba publikacji rośnie z roku na rok, a szczególnie dynamicznie w ostatnich latach. Najbardziej sensowne podejście nie polega zresztą na traktowaniu HBOT jako „leku na daną chorobę”, lecz na rozumieniu mechanizmów jej działania i patofizjologii problemu zdrowotnego pacjenta. Jeśli mechanizmy terapii pokrywają się z tym, czego dany organizm potrzebuje — jej zastosowanie ma uzasadnienie. Jeśli nie ma takiego pokrycia — nie ma też powodu, by ją stosować. Kwalifikacja zawsze wymaga jednak konsultacji medycznej.
2. Pułapka „cudownego leku”
Paradoksalnie jednym z największych zagrożeń dla wiarygodności HBOT jest sposób, w jaki bywa reklamowana — jako panaceum, metoda „na wszystko”. Nikt jednak nie wierzy w cudowne środki. Kiedy o terapii mówi się tak, jakby leczyła i naprawiała każdą dolegliwość, zaczyna ona brzmieć jak podejrzana obietnica bez pokrycia.
Uczciwe postawienie sprawy jest inne: HBOT niczego nie „leczy” sama w sobie. Nie należy jej traktować jak cudownego rozwiązania. Warto natomiast zrozumieć, jak realnie działa. Każda komórka organizmu — poza samymi krwinkami czerwonymi, które tlen transportują — potrzebuje tlenu, żeby wykonywać swoją pracę. A możliwości transportowe krwinek czerwonych stanowią naturalne „wąskie gardło”: ograniczają ilość tlenu, jaką da się dostarczyć do tkanek. Terapia hiperbaryczna pozwala wytworzyć nadwyżkę tlenu, której w normalnych warunkach uzyskać się nie da, i dostarczyć ją do komórek oraz tkanek — zwiększając ich zasoby do regeneracji, gojenia i pracy.
Dlatego wielu pacjentów odnosi korzyści z HBOT — nie dlatego, że jest ona „magiczną kulą”, lecz dlatego, że tlen jest podstawowym składnikiem funkcjonowania, naprawy i wydolności komórek. Im bliżej takiego rzetelnego tłumaczenia, a dalej od retoryki „leku na wszystko”, tym szybciej rośnie zarówno świadomość pacjentów, jak i gotowość specjalistów do sięgania po tę metodę.
3. Lekarze, którzy nie czują się pewnie z tą metodą
Istotną barierą jest też brak pewności po stronie samych lekarzy. Wielu z nich nie kieruje pacjentów na tlenoterapię hiperbaryczną nie dlatego, że są jej przeciwni, lecz dlatego, że leży ona poza obszarem ich codziennej praktyki. Nie zawsze mają jasność co do wskazań i przeciwwskazań, przebiegu terapii czy tego, jak dziś wygląda stan wiedzy na jej temat. A trudno rekomendować coś, wobec czego nie czujemy się w pełni kompetentni.
W efekcie pacjenci, którzy mogliby odnieść korzyść z HBOT, często w ogóle nie słyszą o takiej możliwości — nie ze złej woli, ale z niepewności. Tę lukę wypełnia rzetelna, przystępna informacja skierowana do środowiska medycznego: czytelnie opisane wskazania i przeciwwskazania, mechanizmy działania, sposób prowadzenia terapii oraz aktualny stan badań. Gdy lekarz wie, kiedy i dlaczego dana metoda może pomóc, skierowanie staje się naturalną, świadomą decyzją — a ostateczna kwalifikacja i tak pozostaje po stronie ośrodka prowadzącego terapię.
Co dalej?
Niedostateczne wykorzystanie tlenoterapii hiperbarycznej nie wynika z jej słabości, lecz z mitów, uproszczeń i braku wiedzy — po stronie zarówno pacjentów, jak i części środowiska medycznego. Rzetelna informacja potrafi te bariery rozbroić: rozwiać nieporozumienia dotyczące bezpieczeństwa, odejść od szkodliwej narracji „leku na wszystko” na rzecz zrozumienia mechanizmów działania i pokazać, że wdrożenie oraz świadome stosowanie tej metody jest w zasięgu placówek, które się na nie zdecydują.
Świadomość i dostępność HBOT wyraźnie wzrosły w ostatnich latach. Warto, by w kolejnych rosły dalej — tak, aby każdy pacjent, który mógłby odnieść korzyść z terapii hiperbarycznej, mógł z niej skorzystać: łatwo i blisko domu.
Inspiracja:
wykład dr. Jasona Sonnersa „If HBOT Is So Powerful, Why Aren’t More People Using It?”