Często powtarza się, że tlenoterapia hiperbaryczna zmniejsza stan zapalny i poprawia funkcjonowanie układu odpornościowego. Rzadziej mówi się o tym jak i dlaczego tak się dzieje. Ten artykuł wypełnia tę lukę.
Zacznijmy od zmiany perspektywy. Zamiast pytać „czy HBOT jest odpowiedni przy alergii”, „czy jest odpowiedni przy chorobie autoimmunologicznej” czy „czy jest odpowiedni przy nowotworze”, warto zadać pytanie właściwe: czy u tego konkretnego pacjenta warto wspierać równowagę układu odpornościowego — gdy jest on rozregulowany, przewlekle „przegrzany” nadmiernym zapaleniem albo osłabiony. Jeśli tak, to możemy sięgnąć po tlenoterapię hiperbaryczną, by ten układ wesprzeć. To znacznie sensowniejsze podejście niż przypisywanie jednego sztywnego protokołu do jednej diagnozy.
Immunomodulujące działanie HBOT częściowo splata się z jego działaniem przeciwdrobnoustrojowym — czasem chodzi wprost o wsparcie walki z infekcją. Ale wiele sytuacji dotyczy szerzej rozumianej równowagi immunologicznej: reakcji na alergeny, wyciszania autoimmunizacji czy ogólnej odporności. Dlatego warto rozdzielić te dwa obszary i przyjrzeć się samej immunomodulacji.
Cztery mechanizmy, które mają tu znaczenie
W obszernym opisie działania HBOT wymienia się kilkanaście mechanizmów. Cztery z nich są kluczowe dla tego, jak tlen pod ciśnieniem wpływa na układ odpornościowy i stan zapalny.
1. Wpływ na cytokiny (równoważenie odpowiedzi zapalnej). Cytokiny to białkowe „sygnały” zaangażowane w proces zapalny. HBOT wpływa na nie trojako: ogranicza aktywność cytokin prozapalnych, wspiera produkcję własnych cytokin przeciwzapalnych organizmu oraz zwiększa udział cytokin regulatorowych. Te ostatnie pełnią rolę „strażnika równowagi” pomiędzy odpowiedzią prozapalną a przeciwzapalną. Efektem jest wyciszanie i modulowanie nadmiernego stanu zapalnego.
2. Zmniejszona adhezja leukocytów w naczyniach. Częścią reakcji zapalnej jest napływ białych krwinek do miejsca infekcji, urazu czy uszkodzenia. Gdy gromadzą się one masowo w jednym obszarze, mogą — obok tzw. burzy cytokinowej — utrudniać przepływ krwi i wywoływać dodatkowe problemy w układzie krążenia. HBOT ogranicza „lepkość” i przyleganie białych krwinek do ścian naczyń, dzięki czemu krew płynie swobodniej i z mniejszą liczbą przeszkód.
3. Wzmocnienie zdolności leukocytów do niszczenia patogenów. Limfocyty — białe krwinki wykorzystywane m.in. do zwalczania wirusów — posługują się oksydacyjnymi wolnymi rodnikami, by niszczyć infekcje. Tlenoterapia hiperbaryczna ma komponent oksydacyjny: większa ilość tlenu jest metabolizowana w mitochondriach, które w naturalnym procesie produkcji energii uwalniają reaktywne formy tlenu. Część tego „nadmiaru” zostaje niejako wykorzystana do „uzbrojenia” limfocytów w reaktywne formy tlenu, których używają one do walki z patogenami. Innymi słowy, wzmacniana jest oksydacyjna siła układu odpornościowego — zdolność białych krwinek do zwalczania infekcji.
Ma to szczególne znaczenie w chorobach przewlekłych. Wiele takich osób jest immunologicznie osłabionych: po latach walki mają niższą liczbę i „energię” białych krwinek, a zdolność do zmobilizowania skutecznej odpowiedzi bywa ograniczona. Wsparcie tej odpowiedzi może być tu realnie istotne.
4. Obkurczanie naczyń i redukcja obrzęku. To mechanizm, który nie moduluje odporności wprost, ale należy do reakcji zapalnej. Tlen — a zwłaszcza tlen podawany pod zwiększonym ciśnieniem — działa obkurczająco na naczynia, i to działanie jest tym silniejsze, im wyższe ciśnienie. Dlatego zarówno przy obrzęku ostrym (po urazie, kontuzji czy zabiegu), jak i przewlekłym, HBOT może pomagać zmniejszyć zastój i obrzęk.
Jaka presja i dla kogo? Co mówią badania, a co pozostaje otwarte
Warto rozdzielić to, co jest dobrze udokumentowane, od tego, co wymaga dalszych badań — bo w obu przypadkach obraz jest inny.
W obszarze cytokin dysponujemy najszerszymi danymi. Większość badań prowadzono przy wyższych ciśnieniach (2,0 ATA i więcej), ale istnieją też prace pokazujące, że łagodne ciśnienia (rzędu 1,3–1,5 ATA) mają wyraźny efekt przeciwzapalny. Oznacza to, że w kontroli stanu zapalnego można sensownie korzystać z szerokiego zakresu ciśnień — niezależnie od tego, czy chodzi o świeży, zapalny uraz, o obrzęk po nim, czy o pacjenta z chorobą autoimmunologiczną, u którego układ odpornościowy jest przewlekle rozregulowany, a organizm systemowo „przegrzany” zapaleniem.
Przewlekłość ma znaczenie
Niezależnie od zastosowanego ciśnienia, kluczowa jest historia pacjenta. Problemy autoimmunologiczne czy stany po wielu podostrych infekcjach, które przez lata obciążały organizm, to nie jest sytuacja, którą „domkniemy” pięcioma sesjami w komorze 1,3 ATA, oczekując pełnego wyleczenia. To proces, który potrzebuje czasu — realistycznie mówimy o dwudziestu, trzydziestu, czterdziestu i więcej godzinach terapii, zanim zaczniemy realnie „przesuwać wskazówkę” i poprawiać stan zdrowia.
Podsumowanie
Tlenoterapia hiperbaryczna wpływa na układ odpornościowy na kilku poziomach jednocześnie: równoważy odpowiedź cytokinową, usprawnia przepływ krwi przez ograniczenie przylegania leukocytów, wzmacnia zdolność białych krwinek do zwalczania patogenów oraz — przez obkurczanie naczyń — pomaga redukować obrzęk. Część tych mechanizmów jest dobrze udokumentowana, część pozostaje przedmiotem dalszych badań.
HBOT nie zastępuje leczenia prowadzonego przez lekarza i nie jest „lekiem na odporność”. Traktujemy go jako możliwy element terapii wspomagającej, a o jego zastosowaniu zawsze decyduje indywidualna kwalifikacja i konsultacja medyczna. Jeśli chcą Państwo sprawdzić, czy takie wsparcie ma sens w konkretnej sytuacji — zapraszamy do kontaktu z naszym centrum.
Źródła:
1.Thom SR. Hyperbaric oxygen: its mechanisms and efficacy (2011)
2.Benson RM i wsp. Hyperbaric oxygen inhibits stimulus-induced proinflammatory cytokine synthesis… (2003)
3. Cimşit M, Uzun G, Yildiz S. Hyperbaric oxygen therapy as an anti-infective agent (2009)